Jak znaleźć idealne miejsce na plener wideo?

WSKAZÓWKI I RADY

Do napisania tej wskazówki zainspirowały mnie oczywiście sytuacje ze współpracy z parami młodymi. Często zdajecie się na nas przy wyborze pleneru. Musicie jednak wiedzieć, że bardzo lubimy gdy proponujecie swoje miejscówki, których my nie znamy. Wiadomo, że zawsze można skorzystać z tych popularnych miejsc, w których sesje odbyły już setki par, ale czy warto powtarzać ich schemat? Chciałabym, aby ten post pomógł Wam w znalezieniu swojego miejsca na plener poślubny.

Od czego zacząć?

Na sesji plenerowej spotykamy się po Waszym ślubie. Mamy wtedy czas skupić się na romantycznych ujęciach lub tych bardziej zwariowanych – wszystko zależy od Was w jakim wydaniu lepiej się czujecie. Niestety nie każde miejsce, które dobrze wychodzi na zdjęciach sprawdzi się dobrze na sesji filmowej. Z własnego doświadczenia wiem, że o wiele trudniej jest znaleźć dobre miejsce do filmu niż do zdjęć. W pierwszym momencie wydawałoby się, że różnica jest żadna… Zatem musicie wiedzieć, że różnica jest ogromna. Dlaczego?🤔

Trochę technicznej teorii...

Fotograf zupełnie inaczej pracuje na sesji niż filmowiec. Aby powstał film potrzebny jest ruch. Nie tylko ruch postaci, ale i ruch kamery, który dodaje ujęciom “pazura”. Skutkiem tego operator jak i Para Młoda muszą mieć odpowiednią ilość przestrzeni, aby swój ruch zrealizować. Liczy się nie tylko przestrzeń ale i również tło. Kamera niekiedy wykonuje wiele różnych ruchów: w przód, w tył, na boki, czasem krąży po obwodzie koła. Jeżeli na zdjęciu Pary Młodej w tle stoi brzydki słup to w Photoshopie można usunąć go dwoma kliknięciami. W filmie nie możemy pozwolić sobie na takie “dodatki”. Oczywiście istnieje możliwość wycięcia brzydkiej anteny czy słupa jednak film składa się z 50 a czasem 100 takich zdjęć na sekundę ( może się składać też z 24,25,30,60 – zależy od filmowca i wielu innych aspektów). Pomnóżmy to przez długość trwania ujęcia i mamy całkiem pokaźną liczbę zdjęć do obrobienia – niekiedy taką jaką otrzymujecie od fotografia z całego wesela a u nas to tylko jedno ujęcie! Plener ślubny ma za zadanie urozmaicić Wasz film estetycznymi ujęciami. I naszym celem jest dbanie o tę estetykę. 

Na co więc zwrócić uwagę przy wyborze pleneru?

1. Jak bardzo zurbanizowane jest to miejsce – czy wokół są domy, parkingi, ulice? 

Aby “ograć” jedno miejsce potrzebujemy mieć około 180 stopni “czystej przestrzeni” w tle po to, aby móc uzyskać różnorodność ujęć zachowując oś kamery. Brzmi skomplikowanie ale to bardzo proste. Jeśli zastanawiasz się nad jakimś miejscem to stań tam, obróć głowę w prawo i lewo, jeżeli nie widzisz żadnych niepotrzebnych elementów psujących scenerię to miejsce nadaje się do nagrań! Nie chodzi tu o to, że centrum miasta nie nadaje się na sesję. Warto jednak wybierać takie miejsca z wcześniejszym zrozumieniem ich możliwości.

2. Czy miejsce osłaniają drzewa?

Niestety wybierając miejsce na plener musimy też spojrzeć do góry. Nie od dziś wiadomo, że ujęcia z dronu robią wrażenie, a szczególnie te na których jesteście Wy! Jeżeli wokoło rosną wysokie drzewa a pomiędzy nimi rozwieszone są linie wysokiego napięcia to szanse na piękne ujęcia z dronu spadają do zera. Musimy zatem wybierać takie miejsca, które mają też odsłonięte przestrzenie. Może to być np. plaża, polana, plac, most, dziedziniec – tego typu obiekty pozwolą nam zrealizować wiele.


para młoda Jezioro Szmaragdowe
3. Czy miejsce jest różnorodne?

Najciekawsze sesje plenerowe nagrywa się w miejscach, które łączą kilka scenerii. Już tłumaczę o co chodzi. Weźmy na przykład pole zboża – niby przestrzeń otwarta – nie ma drzew, słupów ani wiszących kabli, ale jest to miejsce nieróżnorodne. Z każdej strony wygląda tak samo i nie ma żadnego punktu zaczepienia. Jeżeli natomiast obok tego pola płynie rzeczka, jest mały mostek a z polem graniczy las – mamy miejsce różnorodne i sporo punktów zaczepienia! Mostek i drzewo są “elementami scenografii” które zagrają w ujęciach, a Wy razem z nimi.

Mam świadomość tego, że temat jest dość trudny i mogłabym równie dobrze napisać o tym książkę. Mam jednak nadzieję, że chociaż trochę wytłumaczyłam Wam jak patrzeć na plenery naszymi oczami. Oczywiście na wszystkie niejasności chętnie odpowiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.